środa, 7 kwietnia 2021

Ostatnia rozmowa braci. Czy Jarosław Kaczyński jest szantażowany?

Czy to przypadek, że co jakiś czas, ktoś w mediach wyskakuje nagle z twierdzeniem, iż ostatnia rozmowa braci Kaczyńskich ma przełomowe znaczenie dla poznania prawdy o smoleńskiej tragedii?

Nie ma – dla mnie - najmniejszych wątpliwości, że tego rodzaju wrzutki biorą za cel bezpośrednie uderzenie w Jarosława Kaczyńskiego. Nie w jego wizerunek, czy wiarygodność – ale bezpośrednio w niego samego. Należałoby jednak zadać sobie pytanie – po co takie kwestie maniakalnie powtarzać? 

Przecież nawet walczący z PiS, na sztylety, pistolety i kastaniety - Roman Giertych napisał na Twitterze, w ubiegłym roku: „Znając braci Kaczyńskich jestem pewien, że Jarosław Kaczyński prędzej zaryzykowałby swoje życie, niż życie brata. Stąd przypisywanie mu nacisków na ryzykowne lądowanie jest moim zdaniem fałszem”. Są to - przypomnę - słowa Romana Giertycha – jednego z najbardziej nieprzejednanych, osobistych wrogów Jarosława Kaczyńskiego.

wtorek, 30 marca 2021

"Zdarzenie lotnicze". Niezwykłe relacje smoleńskich świadków (6)

Na czym więc całe to "zdarzenie lotnicze" miałoby polegać? Spróbujmy sobie odpowiedzieć i na to pytanie. Także i tym razem sięgając do relacji świadków. 

Świadek 32 ("Raport 200 Świadków" KP) – N.N. pracownik zakładu produkcyjnego koło garaży

Byłem tu w tym czasie. Ja go nie widziałem, słyszałem. Podniosłem oczy i wyskoczyłem, a wszystko jeszcze leci w powietrzu, chociaż wysokość nieduża, wszystko w powietrzu – elementy duraluminium. One spadały na ziemię, nieznaczne, nieduże elementy.” 

Czytając tę historię, wyobrażamy sobie, jakby elementy te nie miały żadnej własnej dynamiki, jakby leciały na ziemię jak śnieg, albo jak konfetti wyrzucone z pojemnika umocowanego pod sufitem. 

niedziela, 28 marca 2021

Świadkowie naoczni. Niezwykłe relacje smoleńskich świadków (5)

  

Nikołaj Szewczenko - czas trwania ujęcia 0:43 (https://youtu.be/61gHsawa-0c) 

Ten naoczny świadek mówi, że gdy samolot przeleciał nad drogą "coś się od niego oderwało". Zaś we wcześniejszej relacji twierdził, że to coś to "część ogonowa". Samolot według Szewczenki w momencie gdy się oderwała, samolot wyrównał lot i "tu poszedł", po czym... "tam upadł".   

sobota, 20 marca 2021

"Świadkowie nauszni" pod lupą Antoniego Macierewicza. Niezwykłe relacje smoleńskich świadków (4)

Relacja Rustama Biriukowa – czas ujęcia 0:43 (https://youtu.be/CRpe8iA9MLc

Rustam Biriukow- będący dozorcą tego samego hotelu, w którym zatrzymał się Sławomir Wiśniewski – mówi: „I takie maleńkie, jakby od komety, takie coś. I za sekundę plaśnięcie, coś ciężko upadło. Potem nie było wybuchu, to znaczy ani płomienia, ani nic, tylko takie plaśnięcie. Tylko plaśnięcie takie było.”

niedziela, 14 marca 2021

Prawdziwi świadkowie są marginalizowani, albo przemilczani. Niezwykłe relacje smoleńskich świadków (3)

Czy nie bardziej wiarygodny od Wiśniewskiego, były taki świadek, który nie filmował od świtu - nie wiedzieć czemu - „hobbystycznie” mgły, a na miejscu zdarzenia znalazł się, na pewno przypadkiem, o właściwej, a nie dorabianej ex post godzinie, oraz który faktycznie widział i słyszał wszystko na własne oczy i uszy?

niedziela, 7 marca 2021

Obraz "katastrofy smoleńskiej", który tkwi w naszej głowie został stworzony przez mistyfikatora. Niezwykłe relacje smoleńskich świadków (2)

Gdy pracowałem w prokuraturze, największą część akt każdego śledztwa "w sprawie" (takim jest i to z 10.04.10), stanowiły tak zwane osobowe dowody rzeczowe. Były nimi głównie zeznania świadków. Ważne było nie tylko to, co widzieli oni na własne oczy, ale także to, o czym byli przeświadczeni; jakie odnosili wrażenia; jakie skojarzenia im się nasuwały, i na czym koncentrowały się ich myśli podczas, oraz po wydarzeniach. Dopiero w dalszej części brało się pod uwagę inne dowody osobowe, w tym opinie biegłych i analizy ekspertów. Ale dopiero jako uzupełnienie zeznań świadków. Te były bowiem podstawowe.

sobota, 16 stycznia 2021

Mamy taką prawdę o Smoleńsku na jaką zasługujemy? Niezwykłe relacje smoleńskich świadków (1)

10 czerwca 2010 roku, pod namiotem Solidarnych 2010, na Krakowskim Przedmieściu, były zastępca szefa Kancelarii Prezydenta – Jacek Sasin, powiedział :
Ja rozmawiałem z takim emerytowanym pilotem z tego 36 pułku, który zresztą tysiące godzin wylatał na tym tupolewie. I on odsłuchiwał to nagranie z czarnej skrzynki, które pani Anodina puszczała tam, na tej konferencji prasowej swojej. I tam jest takie uderzenie, które zostało zinterpretowane jako uderzenie o drzewo, prawda. On mówił, że to absolutnie nie jest prawda że to jest uderzenie o drzewo. Że to jest bardzo charakterystyczny odgłos kół, które uderzają o podłoże, prawda. Że jak ktoś latał tym samolotem, te tysiące godzin to dokładnie ten odgłos zna, prawda." (https://youtu.be/NX8c88s1b3c)

piątek, 10 kwietnia 2020

Posłowie: Smoleńsk - test klasy politycznej

Michael Montaigne pisze w „Próbach”, że pierwszym znakiem „skażenia obyczajów jest wygnanie prawdy”. Zaraz potem przytacza słowa Pindara, iż prawdomówność to pierwsza rzecz, której „Platon żąda od sternika swojej Rzeczypospolitej”.

Czytając to, zastanawiam się jaka jest nasza klasa polityczna? Czy okłamuje nas, czy mówi prawdę? Każdy na ten temat ma na pewno własne zdanie. Ale wydaje mi się, że warto przyjrzeć się jak to widział XVI-wieczny francuski filozof i eseista.

Pewien starożytny – pisze Montaigne – powiada, iż kłamać to znaczy „dawać świadectwo iż za nic się ma Boga, a równocześnie obawia ludzi”. Cóż może być gorszego – konkluduje – niż śmiałość wobec Boga i tchórzostwo wobec ludzi?

I tu, moim zdaniem, trafia w samo sedno. Kłamstwo rodzi się z lęku. Wynika ono z obawy przed: utratą władzy, śmiercią cywilną, spadkiem stopy życiowej, ludzką opinią, nawet pozbawieniem życia. Potrafię to zrozumieć. Jako dziecko wymyślałem najbardziej nawet niezwykłe historie, aby ujść przed konsekwencjami tego co nabroiłem. To były te pierwsze kłamstwa zrodzone ze strachu.

wtorek, 7 kwietnia 2020

Rozdział XVII: Porządek wydarzeń 10 04 2010

7:21 Start z Okęcia Tu-154M(1)

7:25 Lądowanie „dziennikarskiego” Jaka-40/044 na lotnisku „Siewiernyj" w Smoleńsku(2)

7:36 Okęcie informuje Moskwę o wylocie PLF-101(3).

7:40 Pierwsza pozorowana(4) próba podejścia Iła 76 obserwowana przez dziennikarzy po tym jak wysiedli z Jaka-40/044 (piętnaście minut po lądowaniu samolotu dowodzonego przez Artura Wosztyla(5).

czwartek, 2 kwietnia 2020

Rozdział XVI: "Powinien lądować w Moskwie"

W Warszawie dochodzi godzina 8:37. Prawe ucho dyżurnego COP jest czerwone od nerwowo dociskanej słuchawki. Wyraźnie czuje gwałtowne pulsowanie krwi w skroniach. Wie już, że Biuro Ochrony Rządu nie ma przygotowanego żadnego lotniska zapasowego na terenie Rosji,

sobota, 28 marca 2020

Rozdział XV: Poza widnokręgiem

Major Henryk Grzejdak przygotowuje porcję porannej kawy, parzonej „tradycyjnie po polsku" - w cienkościennej szklaneczce, na szklanym spodku. Pokrzepiając się małymi łyczkami spogląda na ekran komputera. Po wczorajszych odwiedzinach u znajomych, ma dziś zaskakująco, nawet dla samego siebie, dobre samopoczucie.

piątek, 27 marca 2020

Rozdział XIV: Smoleńsk 8:35, od strony Kutuzowa i Gubienki

Nigdy nie byłem w Smoleńsku. Moje wyobrażenia tego co miało się tam wydarzyć 10 kwietnia w całości wykreowane zostały przez media. Ich obraz zaczął się kształtować w mej wyobraźni po obejrzeniu filmu, który na smoleńskiej polance nakręcił Sławomir Wiśniewski. To był obraz lotniczej katastrofy.

sobota, 21 marca 2020

Rozdział XIII: Totalna niepewność, Smoleńsk - Siewiernyj 8:35

Stewardessa „dziennikarskiego” Jaka-40 - Agnieszka Żulińska nasłuchuje. Dźwięk Tupolewa brzmi, dokładnie tak jak powinien brzmieć. Potężnieje. Crescendo silników przechodzi w wysokie tony.  
Nie wiadomo dlaczego, zawsze przypomina jej to scenę z widzianego w dzieciństwie filmu noszącego tytuł „Wyjście robotników z fabryki”.